Dla naszego kraju to był całkiem spokojny rok. Nie doszło do żadnych katastrof naturalnych, żaden bank nie zbankrutował a posiadacze kredytów we frankach nadal żyją i mają się całkiem dobrze. Słowem nic z czego możemy się pośmiać.

Jednak na przestrzeni roku dało się znaleźć kilka interesujących perełek. 

Najświeższy i w gruncie rzeczy idealny przykład manipulacji medialnej dotyczy zamachu podczas WOŚP odbywającej się w Gdańsku. Tracący życie ówczesny prezydent miasta został pochowany i uhonorowany jak na wielkiego bohatera przystało. Tylko, jest jeden mały niuans. Trudno nazwać bohaterem, zwłaszcza narodowym – a na takiego został pośmiertnie wykreowany – kogoś kto jawnie wprowadzał niemiecką kulturę, kogoś kto przekrętami żerował na własnych mieszkańcach i kogo decyzje były stricte wręcz szkodzące miastu. Ciało złożone w bazylice, czyli w kościele z którym otwarcie walczył tylko dopełnia obrazu absurdu.

Manipulacja medialna i tłumy ludzi biegnących ze zniczami dla kogoś kto walczył z wszystkimi ideałami budującymi Polską kulturę to perełka nr 1. 

Kolejną perłą z cyklu „co oni do cholery mieli w głowie” możemy nazwać tzw split payment. Split payment czyli podzielne płatności w relacjach B2B (firma-firma).oznacza to ze przelewy dzielone są na kwotę netto oraz VAT i dokonywane na 2 różne konta! Oczywiście Polska słynąca z prostej biurokracji i przejrzystego systemu podatkowego postanowiła wykonać kolejny krok ułatwiający życie przedsiębiorcom. Co więcej ustawa przewiduje, ze opłata za przelew VAT pobierana przez bank nie może być wyższa niż standardowa prowizja za standardowy przelew. To jak przycinanie tuji w ogrodzie – druga nie może być wyższa niż pierwsza ale pierwsza może rosnąć do woli. 

To już nawet nie kwestia pieniędzy, ale prostoty działania. Niedługo do zwykłego opłacania faktur będziemy zatrudniać wykwalifikowane osoby po studiach i z 3 letnim stażem a młodzi przedsiębiorcy podstawy prowadzenia własnego biznesu zaczną od zerówki. Tak żeby przed 40, wreszcie wszytko zrozumieć. Mój faworyt w gronie absurdów.

Niestety perełek finansowych jest znacznie więcej. Tak to już jest ze przepisy podatkowe, zusowe czy emerytalne są najbardziej popularne i najchętniej komentowane w prywatnych rozmowach. To, ze nasi politycy co rusz obdarowują nas nowymi tematami to już inna kwestia. 

Tak oto teraz, wysokość składek na ZUS uzależniona jest od przychodu a nie dochodu (!) – wiec na spotkanie z klientem lepiej dojechać na koniu i przywieźć własny ser bo generuje to mniejsze koszty których i tak nie odliczymy. 

Wynagrodzenie chorobowe opłacane jest przez pracodawcę – więc jeśli zachorujecie a praca zdalna z łóżka zalanego potem od postępującej gorączki nie będzie możliwa – wasz pracodawca znienawidzi was bardziej niż wy jego do tej pory.

95% kraju jest niezdolne do produkcji „energii wiatrowej”. Dlatego Rząd stwierdził, ze po wyczerpaniu przydatności obecnych turbin wiatrowych nie zakupi już ani Wata energii pozyskanej w ten sposób. Powód ? Stwierdzili ze im się nie opłaca. Wolą kupować energię z węgla po 350zl za MWh niż z wiatraków po 200zl za MWh. 

Na pocieszenie warto dopisać, ze poprzedni rok przyniósł też sporo sukcesów. Napewno gdzieś są, tylko ciężko je znaleść. Próżno szukać ich w polityce, biznesie, czy emeryturach. Skoro nie ma ich tam – to prawdopodobnie największe sukcesy poprzedniego roku są w nas. Również to ze nadal tu jesteśmy i z całkiem przyjemnej perspektywy możemy obserwować absurdy które funduje nam nasz kochany Rząd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *