Zbliżający się okres wszystkich świętych to nie tylko sygnał do zadumy, refleksji i wspomnienia zmarłych osób. To również sygnał nadchodzącej jesieni. Pięknej Polskiej jesieni… chciałoby się rzec. Niestety, zamiast tego aura funduje nam wszechobecny deszcz, wiatr i paraliżujące wręcz zimno, co wiąże się bezpośrednio z przemoczonymi butami, przewianą kurtką i nieustannie zakatarzonym nosem. 

Dla mnie, od dłuższego już czasu czas Wszystkich świętych kojarzy się dynią. 

Dynia, często pusta i oświetlona wewnątrz to chyba najbardziej charakterystyczny atrybut Hallowen. Z wydrążonych dyń robiło sie latarnie, po to by zabłąkane dusze mogły trafić w zaświaty. Warte zapamiętania, kiedy postanowimy udekorować nasz balkon taką właśnie dynią 🙂 

Co ciekawe, całe Hallowen jest dość radosnym świętem co kontrastuje z powagą, ciszą i ronioną łezką na grobie zmarłych w dniu Wszystkich Świętych. Pewnie dlatego wciąż budzi kontrowersje w naszym społeczeństwie. Swoją drogą będąc na cmentarzu warto zapalić znicz. Czasem znicze w swej ekwilibrystycznej formie i ogromnych kształtach przybierają wartość malutkich pomników. Tak jakby dla zmarłych miało znaczenie to czy na zimnej marmurowej płycie ich nagrobka stroi rząd nowoczesnych szklanych form czy zwykle, prymitywne znicze od Marioli ze straganu. Może więcej korzyści przyniesie prosta modlitwa i pamięć o tym, ze brama cmentarna otwarta jest przez 365 dni w roku a nie jedynie na Święto Zmarłych. 

A wracając do dyń. Zabawa w wycinanie wzorków i ozdabianie ich jest fenomanalnym zajęciem oraz ciekawą odskocznią od dnia codziennego – niezależnie od wieku. Jednak jak to zwykle bywa, przy pracach na żywych organizmach ryzyko popełnienia błędu wzrasta, a szansy na naprawę krzywo wyciętych zębów zwyczajnie nie ma. I tutaj z pomocą przychodzi aplikacją której sam szukałem. Pumpkin Maker pomoże zwizualizować nasze plany, pozwoli do bólu testować i wycinać różne kombinacje. Taka rozgrzewka sprawi, że gdy przyjdzie czas na stworzenie własnej, prawdziwej dyni, będziecie na to gotowi. 

Tego typu aplikacje zawsze kojarzą mi się z małymi dziećmi. I choć bardziej jestem zdania, że nowe telefony więcej szkodzą niż pomagają najmłodszym to właśnie takie apki są ciekawe. Nikt nie dysponuje wyobraźnią większą niż dzieciaki, dlatego wszystkie Makery są szyte dla nich na miarę. 

PS: W tym roku, pogoda jest wyśmienita a aura roztaczającej się jesieni przepiękna. Jeśli takie mają być skutki globalnego ocieplenia, chętnie wyemituje więcej CO2 do atmosfery choćby, podpalając pięknie przyozdobioną dynie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *