1. Google nie pochodzi od okularów

Nazwa google powstała na bazie matematycznego twierdzenia – googol. Czym jest googol? Googol to matematyczny zapis liczby składającej sie z jedynki oraz setki zer. Milion składający się z 1 i sześciu zer a googol to określenie dla 1 i stu zer.

2. Google kosi trawe kozami

Tak tak, to nie jest żaden fake news. Google regularnie wynajmuje kozy po to aby pasły się na trawnikach wokół ich siedziby Mountain View. Ma to pomóc ich pracownikom się odstresować i poczuć wewnętrzny spokój gdy spoglądają przez okno. Przypomnijcie to sobie, gdy po 5 latach pracy uda wywalczyć wam się nowe krzesło do biurka.

3. Pierwsza pamięć Google została zbudowana z klocków Lego

Tak. W 1996 i mieściła w sobie 4 dyski po 10GB każdy co było niesamowitą wręcz pojemnością jak na tamte czasy. Jak widać ile pomysłów tyle Lego zastosowań.

4. Google rekrutuje do pracy sprawdzając co googlujesz

I tu najciekawsze. Google jest w stanie ci zaproponować pracę w oparciu o to co wpisujesz w ich wyszukiwarkę. Używają do tego narzędzia foo.bar i jeśli stwierdzą ze interesujesz się konkretną gałęzią programowania, masz dużo interesujących wyszukiwań to mogą zaproponować ci prace. Od razu zaznaczę, że prawdopodobnie nie zostaniecie pogodynką BBC przez częste sprawdzanie pogody, ani policjantem bo często szukacie darmowego streama filmu Akademii Policyjnej.

 

Pozwolę sobie jadnak na krótką dygresję:

Kozy są świetne. Chociaż nie o same zwierzęta tu chodzi bo fantastyczne w tym wszystkim jest podejście firmy. Hm… „dajmy im kozy, to ich odstresuje”.
Czy wyobrażacie sobie, że to dzieje się w waszej firmie ? No może nie kozy, ale cokolwiek. Gigantyczne akwarium z rekinem, olbrzymia trampolina czy choćby sztuczna plaża z hamakiem. Pewnie sobie nie wyobrażacie, ale na marne pocieszenie powiem że, wasi szefowie również nie.

Temat rekrutacji do pracy poprzez to czego najczęściej szukacie jest jeszcze lepszy. Zastanówmy się co byśmy dzisiaj robili gdyby zależało to od naszych wyszukiwań w internecie. Przecież z Google korzysta każdy. Szukamy, czytamy, komentujemy itd.- bądźmy szczerzy – Google nierzadko wie o nas więcej niż nasi najlepsi przyjaciele. Pomyślcie przez chwilę i zastanówcie się jaką posadę to wy byście dostali. Rajdowiec, piłkarz, modelka albo stomatolog – wszystko zależy od waszych wyszukiwarek. Zastanawiam sie dlaczego Google nie zrobił szeroko zakrojonej akcji tego typu. Oczywiście dla żartów. Budzicie się rano i dostajecie maila w stylu. Hej, tu Google – analizując twoją aktywność w internecie mamy dla ciebie propozycje pracy w mleczarni pod Starzawą. Oferujemy ci 1100zł na rękę. Gotowy do podjęcia pracy swojego życia ?

Gdyby kiedykolwiek taki mail miał nadejść, pomyślcie co wam zaproponują

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *